Andrzeja Tadeusza Kijowskiego - wiersze nowe

"Separacja". Sms-y poetyckie. Nakładem autora. Warszawa 2005

O mnie

Moje zdjęcie

Autorska jak klepsydra nota ? 
I jeszcze rok chcą urodzenia !? 
Że w Roku Konia Rak się miota, 
Pojąłem wychodząc z podziemia.

Kobiety miałem dwie za żony,
I książki dwie wraz z doktoratem,
A nawet córki - uniesiony,
Też dwie spłodziłem, z wolnym światem.

Byłem krytykiem i adiunktem.
Sejmikowałem też z radnymi,
Radio istotnym brzmiało punktem,
Piracką współtworzyłem TV.

Wywiad z Herbertem w Tygodniku.
Z Prezydentami na Ekranie ! 
Teatrów sprosiłem bez liku.
I też dwie: z "Tekstualiów" Panie.

Może więc coś tam jestem warty:
ATK - rocznik pięćdziesiąty czwarty.

niedziela, 13 grudnia 2009

Adres z Paryża




Gdzieś między Rochechuart
a bulwarem Magenta
- on nie pamięta...
Tuż obok Pigalle,
gdzie kasztany i dziewczęta
Jasne, że ... nie pamięta

Każdą paryską ulicę
Widać ze szczytu Montmartre.
Jak ich nienawidzę,
Tak jak wróżenia z kart

A przecież serce wciąż bije
pod Sacre-Cœur.
Malarz z placu du Tertre
Woła: viens, viens ma sœur.

Dziewczyna się uśmiecha
Pozować - dola taka.
I nie pamięta człowieka
Tylko ten adres -z Balzaca ...

niedziela, 12 lipca 2009

Sądny Dzień


Dudkowi

Śniło mi się, że jestem ptakiem.
Chyba dudkiem, co główkę ma dużą.
Ptaszek wleciał gdzieś do pokoju.
Chciał ogarnąć się przed podróżą.

Nagle drzwi naraz z dwóch stron zamknęli,
Małą tylko zostawiając szparę.
Bym mógł patrzeć na świat kolorowy,
Bym mógł loty me wspominać stare.


Zapach moczu, dziobkiem próżno biję
W te zawiasy, te kraty, wędzidła.
I już płaz się ku mnie jakiś wije,
Wnet na wieki opadną mi skrzydła.

Przebudzenie. Samotność. Rozłąka.
Wszystkie w życiu stracone kobiety:
Matka, żony, córki i kochanki,
Które latać nie chciały – niestety.


Przebudzenie. Z nieba łzy się leją.
Wieją wiatry, powódź i zaraza.
Ludzie wokół cierpią i szaleją
Jak na Boscha pradawnych obrazach

środa, 13 maja 2009

Wirtuoz fletu




Jadwidze Kotnowskiej

Dostałem meila, studia odbyłem
Cóż na to pocznę, że wciąga flet.
On wszak w karaty stroi dziewczynę,
I mnie pochłonął – za kilka zet

środa, 8 kwietnia 2009

Spowiedź Czarownicy



Urodziłam się w Polsce.
Choć jestem córką malarza,
Co zmarł przed trzystu laty
W Mozeli - u Ołtarza.

Musiałam zgrzeszyć bardzo.
Odebrał mi dar rysunku
I włożył w usta język
Polskiego pocałunku.

Język z lechickiej ziemi,
Tęsknota za łaciną,
Pamięć wojennych płomieni,
Ile tych wcieleń było ?

Wojna trzydziestoletnia,
Hermann Voss - mój kochanek.
Jakaś stajnia w Krakowie
I ten w Czorsztynie ranek.

Szły tanki na Słowację,
Kryl śpiewał o spokoju,
Śmieszne, laickie racje
I wszystko - spigmejało !

Czekam na wielką wojnę.
Tę moją - religijną.
Wielu znów spłonie w smole.
Też nie będę - niewinną.

wtorek, 10 marca 2009

Pan Cogito o potrzebie miary




Z Herberta
Wikipedystom



Pan Cogito ma problem z dziedziny encyklopedyczności
Jak porównać stos zapisanych kartek i sto dawek tlenu.
Lekarza biegnącego na skrzydłach i słowa bez skrzydeł.
Wieczną chwałę i dozgonną wdzięczność.

środa, 7 stycznia 2009

Liège


Nic tylko wiersze tam gdzie Liège
Choć ono w Belgii sama wiesz

Kijowscy za to z Ukrainy
Cóż stąd - nie moje tam dziewczyny ..

Z Brześcia do Brestu krótka droga
Jak nasza z Europą przygoda


A tych prawd kilka, co wyssane
Nie z mlekiem matki jak testament

Lecz naznaczone ojca piórem -
Powtarzać mogę z Tobą – chórem …

Lista moich blogów

Andrzej Kijowski's Fan Box

Andrzej Kijowski on Facebook