Ten co na dnie w Czerwonym Morzu
Klęczał wśród raf i wśród korali
Niech będzie nagrodzony w łożu
I niech go jego Pani – chwali
Tej co z ochotą choć powoli
bez tchu skinęła zgodnie głową
Nawet na najburzliwszej fali
Niech będzie wierny – wbrew kłopotom.
A morze niechaj koralami
Ich skuje – niby kajdankami.
Hurghada 31.XII. 2005