Andrzeja Tadeusza Kijowskiego - wiersze nowe

"Separacja". Sms-y poetyckie. Nakładem autora. Warszawa 2005

O mnie

Moje zdjęcie

Autorska jak klepsydra nota ? 
I jeszcze rok chcą urodzenia !? 
Że w Roku Konia Rak się miota, 
Pojąłem wychodząc z podziemia.

Kobiety miałem dwie za żony,
I książki dwie wraz z doktoratem,
A nawet córki - uniesiony,
Też dwie spłodziłem, z wolnym światem.

Byłem krytykiem i adiunktem.
Sejmikowałem też z radnymi,
Radio istotnym brzmiało punktem,
Piracką współtworzyłem TV.

Wywiad z Herbertem w Tygodniku.
Z Prezydentami na Ekranie ! 
Teatrów sprosiłem bez liku.
I też dwie: z "Tekstualiów" Panie.

Może więc coś tam jestem warty:
ATK - rocznik pięćdziesiąty czwarty.

sobota, 13 grudnia 2008

Co jest śmieszne ?



1. Spotkałem diabła w matki skórze
W Ossolineum, we Wrocławiu.
Słyszałem jak przewodził w chórze.
Jak pamięć ojca mego sławił.

2. Szatan jest mowny, jak wiadomo.
Szatan niczego nie zapomniał.
On czyha wszak na zgliszczach domu.
Śmieszy go każda antynomia.

3. Kto pakt z nim spisał za czerwieńce
Ten zmienia w kamień swoje serce.
On serca ludzi w kamień zmienia.
Gdy drwi. Bo nie zna wszak sumienia.

4. Cienie mych przodków w refektarzu:
Herbert, Kijowski z Boguchwałem.
Egipskie mumie i obrazy
I pamięć Lwowa – znaki trwałe.

5. Tu Odry brzegi. Gdzieś na kresach
Jadźwingów wytrzebiono plemię.
Ramzes swe klęski w triumf zmieniał
A ja historię bliższą grzebię.

6. Słyszę jak płaczą gdzieś w Treblince
Warszawskich dzieci sierocińce
Słucham jak lekarz, wódz powstania
Drwi z Boga i braci nakłania

By już o Synaj nie walczyli
I bliższą im Polskę - podbili.

7. Spotkałem diabła trzynastego
W rocznicę stanu wojennego.
Gdy Ojca wieźli gdzieś w nieznane
A ja pocieszać biegłem mamę.

8. Diabeł historii, fałszu, pychy
Dziś w dwurnikowskiej mieszka skórze
O ogień wołam, płomień cichy
I Auto da Fe wnet powtórzę.

9. Gdzie dziejów prawda ? Walki treść,
Historii głucha dialektyka.
Po tłustych latach, znów zła wieść
I tak siedmiokroć czas umyka.

10. Pośmiertnej chwały nic nie zmierzy:
Nagroda, walka nieustanna.
Dla „Dezerterów i żołnierzy”
Literatura to jest kalka.

11. Wielkie języków pomieszanie,
Za którym diabeł w tle gdzieś stanie
I znaków nieznaczne znaczenie,
Którego w dziecka śmiech nie zmienię.

12. Bo nie jest śmieszny czart wcielony
W skwaśniały papier, zblakłe strony.
W grymas, grę, literacki gest,
Który pisarstwa znaczy kres.

Ni fakt, że pamięć tego gestu
Pamiętna dla osób - dwudziestu.

niedziela, 30 listopada 2008

EKSMISJA



Kazimierze Symson z. d Adamskiej, secundo voto: Kijowskiej

(Symson Władysław - s. Abrama
- Ppor. - Dowódca 1 kompanii fizylierów 16 Kołobrzeskiego Pułku Piechoty; utrwalacz władzy Ludowej)
( Andrzej Kijowski s. Tadeusza
– pisarz, dysydent, członek opozycji demokratycznej, zm. 1985).




Kto gniazdo kazi ? - Wąż czy przeniewierca ?
Zbrodniczy przodek, okrutny oprawca ?
Sowiecki żołdak więcej wszak miał serca
Od Kazi-miery, w której dłoniach trzaska
Panieński pokój złotem zapłacony.
Złotem - znaczonym powstańczą pożogą,
Gwałtem rozstrzelań, powojenną trwogą ?

Kto gniazdo roni ? - Matka czy kobieta
Dumna, sprzedajna, mężowi niewierna.
Uliczna dziewka więcej ma mądrości
Niż Rene-gatka, co w teatrze gości
Z blichtrem, udaniem, pozą, makijażem;
Straciła własną - wszystkie grając twarze.

Kto gniazdo wskrzesi ? - Ojciec czy poeta
Przeklęty, winą matki naznaczony.
Jaka pokusa, ofiara, zaleta
Odkupi męża grzechy, zdrady żony ?

Czego żądają Olimpu Bogowie:
Zwłok Ifigenii ? Kasjopei ciała ?
Miłości ! Święty Paweł pewnie powie.
Córom Koryntu – tak nikczemna chwała…

środa, 12 listopada 2008

Lugdunum


Cóż mam, napisać ci do Lyonu
Który ćwierć wieku mi się śni
Gdzie kryli się mędrcy Syjonu
I Saint-Etienne uchyla drzwi

Wrota Prowansji, wrota raju
Grota w Lascaux i Lascaux dwa
Wszak płakać nie mam obyczaju
Wszak moja miłość wciąż tam gna

Była malarza żoną, matką,
Dziś jest konsulem z nową twarzą.
Będzie przystanią na ostatku ?
Gdy się ocykam znów się marzą:

Alpy z Grenoble, Rodanu Bieg
I Twoja płeć – bielsza niż śnieg.

czwartek, 11 września 2008

Łazienki


Dla Beaty Borowskiej (Thibault)
Czy pamiętasz Łazienki jesienią ?
- Gondoliera, co w rybackiej łodzi
Czuł, że kiedyś się te parki zmienią
Gdy u stóp Chopina w wodzie brodził.

I studniówkę, tę pierwszą, tę moją..
Czy Ci wreszcie przyjść tam było wolno ?
Drzewa jeszcze w parku wieczne stoją,
Choć to temu tysiąc lat – przed wojną.

piątek, 8 sierpnia 2008

Mykeny

Do A.F. – wspomnienie podróży

Niech fantastycznie lutnia nastrojona
Wtóruje myśli radosnej i prostej:
Z córką wkroczyłem w Grób Agamemnona.
Byłem w Tyrynsie i w Argos - i wiosnę,
Wiosnę mam w sercu – choć lata jesienne.

I w Epidauros dwa razy byliśmy:
Eukaliptusy, Teatr, Stadion, liście.

A teraz dziecko śpi i gra cykada,
A mój telefon z przyjaciółmi gada.
Meile odbiera – jeden przypomina
O druhów dawnych godnych urodzinach.


Więc romantycznych życzę Ci lat wielu
I wiosny w sercu. Drogi przyjacielu.

Sierpień 2008

czwartek, 26 czerwca 2008

Na urodziny Raka



Cudnie ! Burza ! Ulewa !
A lato w sercu żar budzi.
Życzę Ci wiatru i chleba.
Także uznania – u ludzi.
A nade wszystko człowieka,
Którego będziesz kochała.

Nie dla bogactwa, urody,
Stosunków, potęgi, ciała.
Ale dla wsparcia, wierności
Ciepła, spokoju, dzieci.
Dlaczego wszystko to wiedzą,
I tyłem chodzą – poeci …?

Lista moich blogów

Andrzej Kijowski's Fan Box

Andrzej Kijowski on Facebook