Andrzeja Tadeusza Kijowskiego - wiersze nowe

"Separacja". Sms-y poetyckie. Nakładem autora. Warszawa 2005

O mnie

Moje zdjęcie

Autorska jak klepsydra nota ? 
I jeszcze rok chcą urodzenia !? 
Że w Roku Konia Rak się miota, 
Pojąłem wychodząc z podziemia.

Kobiety miałem dwie za żony,
I książki dwie wraz z doktoratem,
A nawet córki - uniesiony,
Też dwie spłodziłem, z wolnym światem.

Byłem krytykiem i adiunktem.
Sejmikowałem też z radnymi,
Radio istotnym brzmiało punktem,
Piracką współtworzyłem TV.

Wywiad z Herbertem w Tygodniku.
Z Prezydentami na Ekranie ! 
Teatrów sprosiłem bez liku.
I też dwie: z "Tekstualiów" Panie.

Może więc coś tam jestem warty:
ATK - rocznik pięćdziesiąty czwarty.

poniedziałek, 14 sierpnia 2006

Ogrody Frascati



Warszawo ma - zieleni pełna !
Warszawo w parkach i ogrodach
Żyjesz! Historia się dopełnia
Tu na Frascati, na tych schodach.

Gdzie krwią powstańca marmur broczy.
Gdzie każda skarpa, skwer, dolina -
Pamięta zryw i czas proroczy.
Gdzie dziejów - się nie zapomina.


Moja Warszawo! W nowe mury
Przybysze z miast i polskich wsi
Przynieśli wiano swej kultury.
Ja słucham: co w Twych głębiach tkwi.

Tradycji Twej uważnych stróży:
Prusów, Słonimskich i Waldorffów -
Świadectwa, których czas nie zburzył
Przyzywam dzisiaj - do raportu !

A raport głosi, tu na schodach,
Że mury w gruz, mieszkańcy precz -
Rozpierzchli się po antypodach.
Została - pospolita rzecz.

I rzecz ta w pokoleniach wzrosła.
I żyje w biegu Wisły, w trawie.
Ta rzecz jak śpiew na dworze prosta.
W Ogrodach Frascati – w Warszawie

14.VIII.2006

Posłuchaj z muzyką i w wykonaniu Jana Pietrzaka




Porównaj:"Ogrody Frascati" - tekst piosenki

czwartek, 10 sierpnia 2006

GNIAZDO


Leżę na resztce hamaku, co skurczył się przez zimę,
Niebo pokryte chmurami, kołysze się i płynie
I szukam tego gniazda, com je pominął w locie.
Widzę pisklę na ziemi jedno, drugie na płocie.

I szukam gołębicy, co strzeże swego stadła.
Suki, lwicy, modliszki - co swego samca zjadła.
I pytam czyś Ty była diabłem czy kanibalem,
Co pomiot swój porzuca wiedziona rządzy szałem.

I co to za szał pytam z eremu Kameduła:
Miłości ? Uniesienia ? Czy najgrzeszniejsza - duma!?
I który ptak pokalał, któremu wołać precz:
Czy ten, co utkał hamak czy kto zmarnował rzecz.

SONET IV




Przegrałaś dziś - przegrałaś srodze.
Weź lampę, zegar - idź na bruk.
I niechaj światło na tej drodze
Kładzie się zmierzchem podle nóg.

Aż dzieci, które w łzach i trwodze
Bedą pierzchały spod Twych stóp
Pojmą, że matka mknie w pomroce,
A ojciec tam gdzie domu próg.

Na progu czekam, wołam dzieci,
Porządek czas przywrócić światu.
Słyszysz te burze ? - Wojnę nieci
Medea, już oddana katu.

Widzę jak ślepa, chora, stara
Samotnie spocznie gdzieś na marach.

Posłuchaj piosenki w wykonaniu Romana Ziemlańskiego

Lista moich blogów

Andrzej Kijowski's Fan Box

Andrzej Kijowski on Facebook